Historia

POWSTANIE I ROZWÓJ KLUBU PTC W LATACH 1906-1919

   Na początku XX wieku rozwój przemysłu i wzrost liczby ludności wyprzedzał w znacznym stopniu kulturalny rozwój Pabianic. W tym okresie miasto nie posiadało zbyt wielu instytucji zajmujących się krzewieniem kultury. Nie było ani drukarni, ani księgarni, jedynie dwie szkoły elementarne – jedna na tzw. Starym Mieście, druga na Nowym Mieście. Dopiero po rewolucji 1905 roku wzrosła inicjatywa ludności pabianickiej w zakresie życia kulturalno-oświatowego. Najwazniejszą instytucją było Pabianickie Koło Macierzy (założone w 1905 roku), pod którego patronem zorganizowano bibliotekę, czytelnię, koni, muzeum i szkoły.

   Równolegle z ozywionym ruchem kulruralno-oświatowym, powsatały w Pabianicach pierwsze towarzystwa i zrzeszenia sportowe. Polacy z zazdroscią patrzyli na działające w mieście od XIX wieku dwa niemieckie stowarzyszenia sportowe: Pabianickie Towarzystwo Strzeleckie (1852 r.) i Pabianickie Stowarzyszenie Gimnastyczne „Turnverein” (1864 r.)

Władze carskie po 1905 roku nadały pewne swobody dotyczące zgromadzeń i stowarzyszeń. Okoliczność tę wykorzystała postępowa część społeczeństwa polskiego dążąca do aktywności w róznych dziedzinach.

W 30-tysięcznych Pabianicach zaczęly powstawać organizacje i stowarzyszenia o charakterze patriotycznym. Część z nich działała tajnie, inne oficjalnie pod płaszczykiem pozorów mających ukryć ich idee. Potrzebne było zorganizowanie jak największych mas, tak by poczuły jedność i siłę.

„Rozumiała to najbardziej świadoma część społeczeństwa, do której należało niewątpliwie siedmiu panów, którzy spotkali się 26 maja 1906 roku, dając początek idei stworzenia Pabianickiego Towarzystwa Cyklistów, klubu który dziś obok Cracovii i Wisły Kraków jest jednym z najstarszych w Polsce”.

Jak wspomniano na wstępie rozdziału koniec XIX wieku był okresem epokowych odkryć, które dały naszej cywilizacji niespotykane dotąd przyspieszenie. Niewątpliwie należy do nich zaliczyć maszynę na dwóch kołach napędzaną siłą mięśni, zwaną dziś rowerem. Twórcą idei współczesnego roweru był badeński leśniczy Karol Dawis, który w 1817 roku zbudował pojazd złożony z dwu kół, ramy i siodła.

W 1862 roku angielski urzędnik Karol Deck wpadł na pomysł zainstalowania korby na przednim (większym) kole maszyny. W pięć lat później francuski mechanik Pierre Michaux zamienił koła umieszczając pedały na osi mniejszego i otrzymując korzystniejszą przekładnię. Swój wynalazek zaprezentował na paryskiej wystawie osiągnięć techniki. Był to początek bicykla.

Potem nastąpiła seria udoskonaleń, które uczyniły rower popularnym w całej Europie. W 1869 roku przybył łańcuch do napędu tylnego koła oraz łożyska kulkowe zmniejszające opór a w dwa lata później założono opony dętkowe, które poprawiły komfort jazdy. Udoskonalony rower z każdym rokiem zyskiwał na popularności, znajdując szybko uznanie we wszystkich krajach Europy. Niewątpliwie był ogniwem, które przyczyniło się do zbudowania motocykla, automobilu czy samolotu, które poniekąd są dalszymi etapami wynalazku badeńskiego leśniczego.

Na początku XX wieku popularność roweru na ziemiach polskich wyraźnie wzrosła a zarazem budziła niebywałe kontrowersje. W „Złotej Księdze PTC”, uratowanej z pożogi dziejów przez Zygmunta Markiewicza, czytamy: „Władze ówczesne wydały wprost barbarzyńskie rozporządzenie mające na celu zatamowanie ruchu kolarskiego. kler zakwalifikował kolarstwo w poczet grzechów ciężkich i z całą bezwzględnością zwalczał, piętnując wszystkich jego zwolenników.

Mimo wszystkich tych przeciwności, rower zyskał w Pabianicach taką popularność, że wkrótce stał się ulubionym środkiem lokomocji dla celów turystyczno-rekreacyjnych.

Na zebraniu założycielskim 9.06.1906 roku, 30-osobowa grupa zapaleńców „ze względu na znaczną ilość uprawiających sport cyklistowski” postanowiła powołać do życia klub sportowy pod nazwą Pabianickie Towarzystwo Cyklistów. Kolarstwo było pierwszą sekcją PTC i przez niemal 50 lat istnienia klubu gromadziło największą liczbę zawodników i spowodowało obok piłki nożnej największe sukcesy.

Na pierwszym zebraniu członków towarzystwa wybrano czteroosobowy zarząd na czele którego stanął prezes Jan Wittych. Przez trzy kolejne lata liczba członków klubu systematycznie rosła a kierownictwo PTC uporczywie walczyło o uzyskanie legalizacji.

Działalność sportowa ograniczała się na razie do organizowania kolarskich wycieczek towarzyskich nie mających cech sportowej rywalizacji a będących formą rekreacji

Z archiwalnych materiałów zawierających korespondencję pomiędzy założycielami klubu a carskimi władzami gubernianymi wynika, że w 1909 roku powstał pierwszy herb PTC. Na białym tle widniało koło rowerowe, w nim biało-fioletowa tarcza herbowa nieregularnych kształtów z nazwą pisaną po rosyjsku.

Nie ulega wątpliwości, że celem patriotycznie nastawionych założycieli klubu na czele z Janem Ebenrytterem, było stworzenie zrębów, podstaw do niezależnej działalności, przygotowującej młodych Polaków na zbliżający się czas wolności i niepodległości. Rejestracja statusu i legalizacja działania PTC przez carskie władze guberniane w Piotrkowie Trybunalskim trwały 3 lata. Po rewolucji 1905 roku i krwawych wydarzeniach, które miały również w Pabianicach, władze rosyjskie poszły na ustępstwa. Jednak uczyniły to niechętnie i wynajdując różne rzekome niedociągnięcia formalno-prawne a w gruncie rzeczy chodziło o wyeliminowanie wszystkiego co przypominało polską tradycję.

Sprawa klubowych barw mogła być przedmiotem przetargu. Założyciele PTC być może przewidzieli w statucie barwę czerwoną, biało-czerwoną bądź amarantową, a to już wywoływało podejrzenia i sprzeciw. Stanęło więc przed założycielami pytanie: jakie wybrać barwy by zadowolić obcą i podejrzliwą władzę a jednocześnie by były one nośnikami i wyrazicielami polskiej tradycji? Takimi barwami mogły być tylko biel i fiolet – symbol Męki Pańskiej, Wielkiego Postu, polskiej wiary katolickiej i kościoła idącego ramię w ramię przez stulecia chwały i klęski. (Autorem przytoczonej powyżej hipotezy jest historyk amator Roman Peska).

W 1909 roku w wyniku uporczywych starań, statut PTC został zatwierdzony przez ówczesne władze rosyjskie. W tym samym roku klub zdobył własny lokal przy ul. Długiej(dzisiejsza ul. Pułaskiego) oraz wynajął do wyłącznego użytku tor kolarski na placu Kargera. Mając prawne podstawy istnienia, towarzystwo rozpoczęło działalność sportową na szerszą skalę.

Powołano do życia kolejną sekcję – piłki nożnej, która do tej pory funkcjonowała równolegle z kolarską. Obie sekcje należały do nielicznych na ziemiach polskich w zaborze rosyjskim i odnosiły znaczące jak na owe czasy sukcesy. Piłkarze często rozgrywali towarzyskie spotkania a ich rywalami były zespoły z terenu Królestwa Polskiego.

W latach 1911-1912 na czele Towarzystwa stanął Roman Sowiński, a chlubą klubu byli kolarze, którzy w 1912 roku odnieśli drużynowe zwycięstwo w zawodach urządzonych przez najstarszy w Królestwie Polskim klub kolarski – Warszawskie Towarzystwo Cyklistów

Wybitnymi sportowcami tego okresu byli: Oskar Wegner, Teodor Wittych, Edward Kubiak, Wincenty Kabza, Tadeusz Morawski. Z działaczy, którzy w tamtym okresie położyli szczególne zasługi dla PTC, należy wymienić : Jana Wittycha, Antoniego Kurasiewicza, Maurycego Fausta, Romana Sowińskiego, Jana Ebenryttera i Jana Jankowskiego.

Mimo, że PTC było stowarzyszeniem mieszczańskim skupiającym w większości „elitę” Pabianic, odegrało ono znaczącą rolę dla ogółu mieszkańców miasta w okresie zaborów. Oprócz krzewienia sportu Towarzystwo prowadziło również działalność polityczną, skierowaną przeciwko caratowi oraz działalność kulturalną, upowszechniającą twórczość narodową w dziedzinie literatury i sztuki. Zezwalał na to mądrze sformułowany statut zaakceptowany przez carskie władze guberniane.

Poza herbem, sztandarem oraz działalnością sportową opartą na dwóch sekcjach, Pabianickie Towarzystwo Cyklistów posiadało również własny hymn. Pieśń, która od dziesięcioleci towarzyszy sportowcom reprezentującym biało-fioletowe barwy, na trwałe wrosła w historię klubu. Autor pieśni jest nieznany, ale słowa które napisał na początku tego stulecia nie straciły aktualności i dziś znaczą tyle samo co 90 lat temu:

Hej braci sportowa do góry czoła
Fioletowy musisz sztandar wznieść
Niech serca dla nas biją dokoła
Nad nami płynie pieśń

Bo my młodzi pełni wiary
Kto sportowcem zostać chce
Niech pośpieszy pod sztandary
Gdzie znak złoty PTC

Ten znak to honor jest nasz i siła
Która budzi w sercach moce te
Niezłomnej woli zwycięstwa była
Zawsze barwa PTC

Bo my młodzi pełni wiary
Kto sportowcem zostać chce
Niech pośpieszy pod sztandary
Gdzie znak złoty PTC

Tężyzna ciała jest naszym celem
W zdrowym ciele, zdrowy duch
Chcemy dla wszystkich być budzicielem
By dla sportu chcieli żyć

Bo my młodzi pełni wiary
Kto sportowcem zostać chce
Niech pośpieszy pod sztandary
Gdzie znak złoty PTC

Przed I wojną światową w Pabianicach istniały dwa niemieckie stowarzyszenia sportowe (Pabianickie Towarzystwo Strzeleckie i Pabianickie Towarzystwo Gimnastyczne „Turnverein”), oraz dwa polskie: Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” (1904 r.) i Pabianickie Towarzystwo Cyklistów (1906 r.). Tak było aż do 1914 roku, kiedy to całą Europą Wstrząsnął wybuch I wojny światowej. Na siedem lat działalność sportowa PTC została przerwana a wznowiono ją w styczniu 1921 roku, w trzy lata po uzyskaniu niepodległości.

Od chwili zarejestrowania klubu do wybuchu I wojny światowej prezesami PTC byli:

1906 Jan Wittych
1907 Antoni Kurasiewicz
1908 Maurycy Faust
1909-1910 Bernard Reinholdt
1911-1912 Roman Sowiński
1912-1914 Jan Stanisław Jankowski